czwartek, 26 grudnia 2013

W dniu dzisiejszym do mediów dopłynęła ciekawa i jednocześnie szokująca wiadomość. "Andrea Anastasi pretendentem do stanowiska na trenera reprezentacji Argentyny"


Bez dwóch zdań wkład byłego trenera reprezentacji Argentyny Javiera Webera w tą drużynę był ogromny jednak po zwolnieniu szkoleniowca na jego stanowisko zaczęto poszukiwać nowych trenerów. Jednym z pretendentów okazał się być były selekcjoner reprezentacji Polski - Andrea Anastasi. Srebrny lis - jak zwykli nazywać Andreę kibice z Polski nie wyklucza, że podjąłby rękawice. Szkoleniowiec podkreśla, że nigdy nie mówi nigdy, ale w pierwszej kolejności musi zakończyć kontrakt z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej i dopełnić wszelkich formalności. Przypomnijmy, że byłego trenera biało-czerwonych zastąpił zawodnik bełchatowskiej drużyny - Stephane Antiga.


Działacze z Argentyny mogą zacierać ręce na byłego szkoleniowca reprezentacji Polski jednakże  ich entuzjazmu nie podzielają Polscy kibice, a na pewno nie wszyscy. Ci drudzy skrupulatnie podkreślają, że za szkoleniowcem tęsknią i nie wyobrażają sobie, że mógłby stanąć po drugiej stronie siatki jako przeciwnik ich ukochanych orzełków. Z kolei sam Andrea, który jest symbolem ciepła, dobroci i empatii podkreśla, że jest biało-czerwony, a za atmosferą w Polskich halach będzie tęsknił tak samo jak za tysiącami biało-czerwonych serc, które kibicowały mu po każdej wygranej, a po porażkach wspierały. 


Nie można jednak zapomnieć, że Anastasi nie może zostać bez pracy. Jest świetnym szkoleniowcem i nie prowadząc żadnej drużyny marnowałby swój potencjał - powtarzają kibice, którzy w ciągu dalszym bardzo tęsknią za trenerem i przytaczają niejednokrotnie jego słowa, które kierował w ich stronę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz